Czy to konsultacja psychologiczna, czy psychoterapia? Czy jeszcze jakaś inna forma spotkania?
Tak czy inaczej, moje (skromne) doświadczenia ze specjalistami od zdrowia psychicznego są takie że te osoby z założenia są bardziej akceptujące wobec nas niż my same - i nie chodzi tylko o okołotransowe tematy, ale o wszelkie problemy w ogóle. Sama swego czasu byłam w procesie coachingu ze znajomą psycholog, przyszłam katując się o połowę moich cech i decyzji życiowych, wyszłam nie zmieniając zbytnio tych cech ani decyzji, ale po prostu czując się z nimi lepiej - i moje życie zmieniło się bardzo na plus.
Podejście "co mówić, jak mówić" może mieć sens tylko jeżeli wiesz bardzo konkretnie czego chcesz i próbujesz na to grać. Np. w naszym środowisku wiem że zdarzają się osoby które przed specjalistami grają osoby bardziej "true trans" niż są w istocie bo chcą jak najszybciej zaklepać sobie hormony czy prawną zmianę danych. Nie wiem na ile to skuteczna strategia, ale w takich sytuacjach ma jakieś uzasadnienie.
Natomiast jeśli nie przychodzisz z konkretnym celem czegoś co chcesz osiągnąć w świecie zewnętrznym tą wizytą, tylko chcesz pomocy w zrozumieniu, akceptacji samej siebie, podniesienia swojego komfortu życia, i masz w miarę pewność że specjalista z którym rozmawiasz jest osobą kompetentną i godną zaufania - to "po prostu" się otwórz. Mów to co myślisz i czujesz. Bez tematów tabu, bez filtrowania tego co być może sama uważasz za złe, głupie czy nieodpowiednie. Porusz wszelkie wątki które są dla Ciebie istotne, które zaprzątają Twoje myśli na co dzień. Pozwól pani zajrzeć do swojej głowy. Ona już będzie wiedziała co z tym zrobić
