Cześć wszystkim

1
Cześć całej społeczności Crossdressing!
Nie wiem czy trafiłem w dobre miejsce, ale czytając Wasze posty poczułem chęć podzielenia się ze swoją historia.
Czy jestem crossdresserem? Chyba nie dokońca. Od nastoletnich czasów uwielbiam ubierać rajstopy i damską bieliznę. Zaczęło się jak u większości - od podbierania rzeczy starszej siostry. Przy pierwszym ubieraniu rajstop czułem ogromne szczęście, być może nawet podniecenie. To uczucie towarzyszy mi do dzisiaj a mam już 34 lata. Więc dlaczego to być może nie miejsce dla mnie? Bo właśnie to podniecenie może mówić o tym, że to bardziej fetysz niż posiadanie kobiecej strony.
Mimo wszystko do dzisiaj posiadam wiele par (już swoich!) rajstop, koronkowych majtek. Dzisiaj już ubieranie stanowi trudność. Moja pasja do tego leży głęboko w szafie z powodu strachu przed brakiem akceptacji. Wiadomo, żona, dziecko zmienia dużo. Ale żyje w szczęśliwym związku, więc nie poświęcę tego dla tej mojej mojej „fanaberii”.
Raz tej zimy udało mi się znaleźć kompromis i przekonać żonę, że ubiorę grube rajstopy 40 den pod spodnie, żeby mi było cieplej. Na początku była zdziwiona, ale już później nie zwracała na to uwagi. Nie mniej nie paradowałem przy niej w tych rajstopach tylko nosiłem sobie je pod spodniami.
Jednak do dzisiaj w ramach poprawienia sobie humoru ubieram pod spodnie jakieś cieńsze, żeby tylko czuć dotyk rajstop na ciele.
Zdjęć nie będę publikował z jednego prostego powodu - nieogolone nogi źle wyglądają w rajstopach 20 den, które uwielbiam, szczególnie ze wzorami serduszek bądź innych które mam w kolekcji.
Tyle tytułem wstępu i pozdrawiam Was wszystkich!

Re: Cześć wszystkim

2
Witam
Jak to nie do końca jesteś crossdresserem? Skoro to damskie koronkowe majtki, to jak najbardziej już się liczy.
Nie musisz mieć kobiecej strony, a samo podniecenie nie świadczy że to fetysz, więc też się tym nie martw.
Poczekaj az się zdecydujesz ogolić nogi - wtedy dopiero zobaczysz, jaki to będzie przełom. I tak: nikt obcy nie zwraca na to uwagi, z żoną to już różnie, ale najczęściej po chwili też przechodzą nad tym do porządku dziennego. Jak potrzebujesz pretekstu, to polecam przed wyjazdem na wakacje - smarowanie kremem do opalania owłosionych nóg jest okropne.
"Ludzie będą się gapić, więc spraw, żeby było warto."

Re: Cześć wszystkim

3
Potwierdzam co napisala Monika bo kiedyś od niej dostałam taką samą radę. Dzisiaj już wiem, że prawdziwa przyjemność z crossdressingu zaczyna się w momencie, kiedy decydujesz się na depilację ciała, a przynajmniej nóg i klaty. Niesamowite uczucie gładziutkich nożek i mozliwość ubierania cienkich cielistych czy bialych rajstop ☺️
Moja ż też na początku coś tam marudziła, nawet próbowała to obśmiać ... a teraz w nocy przytula swoje stópki do moich łydek i mruczy mi do ucha, jakie mam fajne gładziutkie nóżki 😉

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości