Brak kogokolwiek do pomocy
1Coraz bardziej dopuszczam do siebie myśl, że jednak to nie tylko crossdressing, a coś więcej. To, że nie czuje się dobrze w męskich ciuchach to jedno, a drugie to to, że ingeruje już bezpośrednio na moje ciało. Wiem, że to jest uznawane przez niektórych za głupotę, mówiąc wprost, ale zaczęłam brać tabletki na, powiększenie biustu bez konsultacji z nikim. Zamawiam je na stronie apteki DOZ z dostawą do sklepu, bądź paczkomat, to tak, żeby nikt mnie nie posądzał na start za totalną wariatkę. I wiecie co? Działają. Jednakże wiedząc, że nie tędy droga posunęłam się do tego. Dlaczego? Ponieważ jestem z tym sama. Wiem, że tego chcę, bo już to praktycznie robię. Ingeruje w ciało i odwalam HRT w wersji handmade, bo nie mam wsparcia wśród osób które znam i mam kontakt na codzień. Zostałam wrzucona od urodzenia w środowisko, do którego nie pasuje, a moje zdolności do zawierania znajomości kończą się na tym, że kto mnie pogłaszcze to temu ufam, a później się okazuje, że tak naprawdę nie jestem komuś potrzebny jako prawdziwa ja tylko daje się ulepiać jak plastelina, a w temacie stronki to nie spotkałam jeszcze nikogo kto by traktował mój problem poważnie i tak siedzę na tyłku i faktycznie daje sobie wmawiać, że to "problem".