Re: Szpilki w samochodzie

21
Jola_C pisze: 21 sty 2026, 12:16 Ja tam od dłuższego czasu, kiedy muszę egzystować en homme, wsiadając do auta, zmieniam buty z "roboczych" (męskich), na obcas. W aucie wożę buty "do jazdy".

Padło pytanie, po co się męczyć? Ja tam się nie męczę. Za to codziennie mam chwilę radości z bycia chociaż trochę bardziej sobą.
Rozumiem radość z bycia sobą. Tyle, że normanie dziewczyny, przynajmniej cis dziewczyny, robią odwrotnie, czyli do jazdy biorą buty płaskie, które zmieniają w samochodzie. Też nie raz prowadziłam na obcasach, jednak to nie jest wcale wygodne i ja zawsze zmieniałam właśnie na obuwie robocze bez obcasów, a gdy wysiadałam, to wrzucałam obcasy na nogi.

Re: Szpilki w samochodzie

22
No cóż, nie jestem cis dziewczyną, więc moje robienie "na odwrót" pewnie stąd wynika. A że mam dość życia "według zasad" (ponad 40 lat dopasowywania się), to o ile nikogo nie krzywdzę, będę robić to co mi sprawia radość. Zresztą coraz częściej zdarza mi się, że nie chce mi się zmieniać butów na męskie, kiedy na chwilę muszę wyjść z auta np. żeby odebrać paczkę z paczkomatu, albo zapłacić na stacji. I to przesuwanie kolejnych granic też sprawia mi radość.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość