Cześć dziewczyny. Dzięki za słowa pocieszenia. Macie rację, że jeśli coś nie jest tylko od święta to powszednieje i nie budzi już takich emocji. Mam nadzieję, że za jakiś czas wszystko wróci do normy i nie będę pierwszą CD której przejdzie
Lady_Monia pisze:
.. Mam dla Ciebie pomysł, abyś ponownie poczuła kobiecą krew w żyłach: sesja fotograficzna...
. Co do sesji, to mnie to nigdy nie kręciło, ale przemyślę temat bo to może faktycznie coś obudzić.
MonikaCD pisze:
Tak jest - z biegiem czasu wszystko powszednieje. Nie bardzo jest na to sposób.
Można jedynie szukać nowych wrażeń - niekoniecznie jakiś "mocnych wrażeń", ale nawet takich drobnych...
Zgadzam się z Tobą kochana. Do tej pory powoli podnosiłam sobie poprzeczkę, ale myślę, że teraz kilka wyjść mi zajmie zanim wrócę do poprzedniego poziomu pewności siebie.
Klaudia194 pisze:
Ja z takich rzeczy mam wakacje jako ona,wyjechać do jakiegoś kraju przyjaznego LGBT gdzie w dodatku nikt mnie nie zna i tam non stop być nią.
Wyjechać na urlop i funkcjonować przez jakiś czas tylko jako ona to by była fajna sprawa i ciekawe wyzwanie
Sylwia_C pisze:
Tak - to mi też się zdarza. Osobiście głównie "obwiniam" o to moją głowę i jej myśli. Czasem nadmiar obowiązków. Ale to przechodzi. Samo po kilku tygodniach. Wtedy znów zaczynam jej potrzebować
Może być jak piszesz. Ostatnio mam trochę sporo różnych aktywności co powoduje brak czasu i to, że mam głowę zajętą czymś innym.
Ania K pisze:
... U mnie to jest nieco inaczej. Ania siedzi we mnie cały czas, cały czas obserwuje dziewczyny na ulicy czy w Internecie i zazdrości tych ładnych ciuchów i innych możliwości ekspresji przez wygląd...
Aniu, to nie jest tak, że się odcinam od Moniki. Cały czas się przyłapuję na zazdrosnym gapieniu się na ciekawie ubrane kobiety. Koszyk na Temu też się cały czas zapełnia i nawet od czasu do czasu jakiś ciuszek sobie zamówię na poprawę humoru.