Cześć nazywam się Cindy Danielle Elizabeth, mieszkam w Łomiankach koło Warszawy. Jestem kobietą od urodzenia w ciele mężczyzny. Najwcześniejsze momenty które pamiętam to fascynacja szpilkami Mamy i Babci koło 5-6 roku życia. Byłam wychowywana na mężczyznę przez Rodziców. Przez całe życie czułam że jest ze mną coś inaczej. Miewałam ataki depresji oraz ataki nerwicy.
Gdy chodziłam do szkoły chciałam zawsze pomagać nowym kolegom lub koleżanką które dołączyły do klasy. Uwielbiałam się troszczyć o innych. Fascynowało mnie bycie wśród rówieśników ale jednocześnie jako chłopiec uwielbiałam zakładać rajstopy do szkoły. Nie widziałam też różnic w tym że lubię rozmawiać z Kobietami lub Mężczyznami. Jako już dorosły dalej mężczyzna wzięłam Ślub z Kobietą którą kochałam pełnią serca i myślałam że poprzez dostosowanie się do metod wychowawczych z domu zdominowanych przez ostatnie lata głównie na niestety fobii wobec osób LGBTQIA oraz nauce i wierze, będę mogła żyć jako Mąż, później Ojciec dla Córki. Skończyło się po 13 latach rozwodem. Wcześniej po 7 latach była Żona powiedziała że Kocha mnie jak Brata. Nasze wspólne życie się wtedy rozpadło, żyliśmy razem ze sobą jak lokatorzy dla dobra 6/7 letniej córki. Trwało to ponad 6 lat. Obecnie po rozwodzie jestem z córką, otrzymuje na nią alimenty. Zakochałam się znowu w kobiecie tym razem takiej która była bardzo kobieca, rozwódka po 20 latach małżeństwa z Synem i starsza ode mnie o 13 lat i która została zniszczona przez byłego Męża i stała się duchowo samowystarczalnym mężczyzną i kobietą w ciele kobiety ale ona nie była Trans, i przez cały poprzedni rok dałam jej moc i pokazałam że może być wspaniałą kobietą. Czułą, pełną miłości i prawdziwą z krwi i kości kobietą. Uczyłam się dla niej masażu ciała oraz twarzy, przygotowywałam jej nagrania głosówki hipnotyzujące takie które sprawiały że mogła poczuć się kobietą będąc sama w sypialni lub wannie. Kochałam ją całą miłością serca ale jednocześnie zauważyłam że mnie wykorzystuje i nie przyjeżdża do mnie tylko muszę zawsze ja jeżdzić do niej 140km i że chce związku w formie romansu z wtedy młodym mężczyznom bo nie przyznałam się jej że jestem Trans. Nie umiałam jej powiedzieć że w sercu jestem kobietą. Owszem zauważała często że rozpoznaje różne rzeczy jak Brazyliany, Sukienki midi/mini, i inne których jej mężczyźni z którymi była wcześniej nie rozpoznawali. Gdy nadarzyła się sytuacja i zrobiła awanturę w święta to zerwałam z nią i porzuciłam ponieważ nie umiałam jej powiedzieć że jestem Kobietą i jednocześnie nie mogłam zaakceptować jej złego traktowania. A że chce się kochać z mężczyznami czego jeszcze nie doświadczyłam ale zawsze podczas bliskości z nią lub pierwszą Żoną wyobrażałam sobie że jestem wtedy z mężczyzną by osiągnąć spełnienie. Mam nadzieję że nie jest to zbyt osobiste że pisać tutaj ale po prostu chciałam się podzielić. Chcę żyć jako Kobieta. Czuję radość z chodzenia do sklepów z odzieżą i bielizną i moc z tego że mogę wybierać, przymierzać, czuć to wszystko co jest takie piękne. Życzę wam wspaniałego weekendu!
Re: Witam!
2Cześć Cindy, konkretny wstep
Ale jeśli Ci to przyniosło jakąś ulgę to super. Zresztą myślę, że nie tylko ja lubię czytać czyjeś historie. Jak mawiał mój dziadek: ,,Kto ma miękkie serce ten ma twardą dupę" Za dobra byłaś dla tej kobiety. To, że jej o sobie nie powiedziałaś... No cóż, skoro nie mieszkaliście razem to pewnie nie był jeszcze ten etap związku. Też udanego weekendu
Re: Witam!
3Witaj Kochana, tu jesteś w domu i możesz pisać swobodnie o sobie, bo każda z nas ma jakąś historię. Ja też jestem po rozwodzie po 25 latach, Twoja historia brzmi dla mnie naprawdę znajomo. Rozgość się między dziewczynami :-*
Re: Witam!
4Cindy Danielle Elizabeth współczuję Ci zwłaszcza ostatniego niepowodzenia. Życie nas nie oszczedza. Nie trafiłaś ostatnio dobrze ale większość tu na pewno przyzna że warto powiedzieć o sobie jak najwcześniej. Do tego potrzeba samoakceptacji a ona rzadko powstaje w nas zanim wejdziemy w poważne związki.
Dziękuję że się swoją historią z nami podzieliłaś. Jak Twoja córka? Ile ma teraz lat? Wie o Tobie?
Dziękuję że się swoją historią z nami podzieliłaś. Jak Twoja córka? Ile ma teraz lat? Wie o Tobie?
Re: Witam!
6
Córce powiedziałam ostatnio że idę do Seksuologa. W domu i codziennym życiu noszę staniki. Jedynie na siłownię nie. Powiem wam że najgorsze są zawsze demony w nas. Ja w młodym wieku byłam zawsze wyśmiewana w szkole, bita i poniżana. Miała odkąd pamiętam nadwagę i też widoczne piersi z których teraz po latach jestem dumna. Anatomia mojego ciała, wzrostu i budowy sprawiła że w kategorii wojskowej dostałam A,mimo wady wzroku tzn. plusy. Przechodząc przez Gimnazjum byłam okradana w Warszawie i to doprowadziło mnie do Kulturystki oraz Dźwigania ciężarów. W sercu jestem miękka i nienawidzę jak komukolwiek dzieje się krzywda. Mam siłę i regularnie ćwiczę. Choć powiem wam że na Fitness wiele kobiet myśli że je podglądam lub że patrzę na nie w sposób podrywu a ja podziwiam ich makijaż, te piękne paznokcie, Boże te kucyki we włosach. Kobiety są piękne i chciałabym choć w fantazjach tak wyglądać. Nieśmiałość powoduje że mam zbyt mało interakcji z kobietami. Gdy coś mówię to nadal przez to że mam głos radiowca, wyrobiony przez prowadzenie wykładów każda kobieta pewnie myśli że podrywam. Ja powiem wam że momentami współczuję kobietom którym stawałem na drodze bo mimo chęci i otwartego serca, miłości jak do drugiego człowieka nie potrafię ich kochać tak mocno wiedząc o tym że sama jestem Kobietą. Wiedząc o tym że zależy mi na życiu otwartym na to że będę mogła wskoczyć w szpilki, kobiece leginsy lub sukienki. Uczyłam się na Udemy makijażu przez 20 godzin i nadal jeszcze nie kupiłam zestawu sobie do makeup. Wszystko trwa i robię powoli. Celebruję to co siedziało w moim sercu od lat. Prawda ta nie boli, był moment że na Linkedin, Facebook, Instagram zmieniłam imię ale była Żona powiedziała że krzywdę robię mojej 13 letniej córce więc ukryłam to. Była Żona twierdzi że bycie trans to mój mechanizm obronny i że wcale nią nie jestem. Mamy wspólne dziecko nie mogę nie mieć z nią kontaktu ale ona rani strasznie. Chciałam przed rozwodem byśmy były w otwartym związku i razem dwie kobiety w dużym mieszkaniu tworzyły przestrzeń miłości ale ona stwierdziła że jest seryjnąmonogamistką i że ma nowego partnera więc trochę ponad rok minął od rozwodu. Ja kocham naukę i też jeżdząc do partnerki 140km zaniedbywałam swoje marzenia studia MBA i powiem wam że musimy być zgodne ze sobą. Kochać Siebie. Czuć że jesteśmy ważne dla Siebie. Napełnić tą część i nie bać się ludzi. Byłam po 2 latach życia w szafie i kupowania bez przymierzania ostatnio w Zara i HM i poszłam normalnie do przebieralni pasowała mi tylko spódniczka bo jestem dość duża ale powiem wam że to jak bardzo daje moc próbować i iść. Nikomu krzywdy nie robimy. Mamy prawo nosić co chcemy. Też marzyłam zawsze o zegarku Casio Gshock w kolorze różowym i poszłam do sklepu. Kobieta Ekspedientka próbowała przekonać że może jednak inny model powiedziałam że ten. Pytała dla kogo ten zegarek? Dla mnie. Marzenie spełnione. Drobne ale zawsze. Trzeba być sobą. Kocham Was Życzę Miłej NiedzieliSylwia_C pisze: 10 sty 2026, 21:04 Cindy Danielle Elizabeth współczuję Ci zwłaszcza ostatniego niepowodzenia. Życie nas nie oszczedza. Nie trafiłaś ostatnio dobrze ale większość tu na pewno przyzna że warto powiedzieć o sobie jak najwcześniej. Do tego potrzeba samoakceptacji a ona rzadko powstaje w nas zanim wejdziemy w poważne związki.
Dziękuję że się swoją historią z nami podzieliłaś. Jak Twoja córka? Ile ma teraz lat? Wie o Tobie?

"Piękno zaczyna się w chwili, gdy zdecydujesz się być sobą." Coco Chanel
Re: Witam!
7Kochanie, jesteśmy z Tobą. Ja swoim dzieciom powiedzialam, jak byly po 20t-tce. To zawsze trudne, moim zdaniem, otworzyć się przed dzieckiem na bycie trans. Trzeba wybrać dobry moment, bo dla niej to też będzie trudne. Najważniejsze wedlug mnie to być dobrym rodzicem (ja momentami bylam dla swoich i mamą i tatą), wtedy w odpowiednim momencie ona to zrozumie. I nie przejmuj się tym co mówi byla żona, ona za wszelką cenę będzie chciala Ci dokopać. I pamiętaj - nigdy nie zaniedbyj siebie. To Twoje życie i to ty jesteś w nim najważniejsza! teraz się mądrzę, ale to dlatego, że popelnilam te blędy, skupilam się na innych zamiast na sobie. Więc dbaj o siebie, rozwijaj się w takim tempie jakim możesz i bądź KOBIETĄ!CindyDanielleElizabeth pisze: 11 sty 2026, 17:52 Córce powiedziałam ostatnio że idę do Seksuologa. W domu i codziennym życiu noszę staniki. Jedynie na siłownię nie. Powiem wam że najgorsze są zawsze demony w nas. Ja w młodym wieku byłam zawsze wyśmiewana w szkole, bita i poniżana. Miała odkąd pamiętam nadwagę i też widoczne piersi z których teraz po latach jestem dumna. Anatomia mojego ciała, wzrostu i budowy sprawiła że w kategorii wojskowej dostałam A,mimo wady wzroku tzn. plusy. Przechodząc przez Gimnazjum byłam okradana w Warszawie i to doprowadziło mnie do Kulturystki oraz Dźwigania ciężarów. W sercu jestem miękka i nienawidzę jak komukolwiek dzieje się krzywda. Mam siłę i regularnie ćwiczę. Choć powiem wam że na Fitness wiele kobiet myśli że je podglądam lub że patrzę na nie w sposób podrywu a ja podziwiam ich makijaż, te piękne paznokcie, Boże te kucyki we włosach. Kobiety są piękne i chciałabym choć w fantazjach tak wyglądać. Nieśmiałość powoduje że mam zbyt mało interakcji z kobietami. Gdy coś mówię to nadal przez to że mam głos radiowca, wyrobiony przez prowadzenie wykładów każda kobieta pewnie myśli że podrywam. Ja powiem wam że momentami współczuję kobietom którym stawałem na drodze bo mimo chęci i otwartego serca, miłości jak do drugiego człowieka nie potrafię ich kochać tak mocno wiedząc o tym że sama jestem Kobietą. Wiedząc o tym że zależy mi na życiu otwartym na to że będę mogła wskoczyć w szpilki, kobiece leginsy lub sukienki. Uczyłam się na Udemy makijażu przez 20 godzin i nadal jeszcze nie kupiłam zestawu sobie do makeup. Wszystko trwa i robię powoli. Celebruję to co siedziało w moim sercu od lat. Prawda ta nie boli, był moment że na Linkedin, Facebook, Instagram zmieniłam imię ale była Żona powiedziała że krzywdę robię mojej 13 letniej córce więc ukryłam to. Była Żona twierdzi że bycie trans to mój mechanizm obronny i że wcale nią nie jestem. Mamy wspólne dziecko nie mogę nie mieć z nią kontaktu ale ona rani strasznie. Chciałam przed rozwodem byśmy były w otwartym związku i razem dwie kobiety w dużym mieszkaniu tworzyły przestrzeń miłości ale ona stwierdziła że jest seryjnąmonogamistką i że ma nowego partnera więc trochę ponad rok minął od rozwodu. Ja kocham naukę i też jeżdząc do partnerki 140km zaniedbywałam swoje marzenia studia MBA i powiem wam że musimy być zgodne ze sobą. Kochać Siebie. Czuć że jesteśmy ważne dla Siebie. Napełnić tą część i nie bać się ludzi. Byłam po 2 latach życia w szafie i kupowania bez przymierzania ostatnio w Zara i HM i poszłam normalnie do przebieralni pasowała mi tylko spódniczka bo jestem dość duża ale powiem wam że to jak bardzo daje moc próbować i iść. Nikomu krzywdy nie robimy. Mamy prawo nosić co chcemy. Też marzyłam zawsze o zegarku Casio Gshock w kolorze różowym i poszłam do sklepu. Kobieta Ekspedientka próbowała przekonać że może jednak inny model powiedziałam że ten. Pytała dla kogo ten zegarek? Dla mnie. Marzenie spełnione. Drobne ale zawsze. Trzeba być sobą. Kocham Was Życzę Miłej Niedzieli
Re: Witam!
8
Zawsze wierzyłam w prawdziwą miłość. Pierwsza prawdziwa była właśnie z byłą Żoną. To momentami gdy oglądam filmy romantyczne przypomina mi trochę moją historię. Walka o pocałunek w samochodzie choć jeden. Spotkanie i ucieczka po ciężkim dniu pracy gdy okazało się że ktoś okradł nas z pieniędzy i zabrakło w kasie 1000zł a jednocześnie nie chciałam by ją Szefostwo czyli Moi Rodzice ją zwolnili. Byłam oczarowana jej kobiecością. Myślałam że ona mnie też tak kocha. Jestem momentami oczarowana historiami z filmów. Czasem myślałam że w życiu potrafią się dziać podobne historie. Moje serce zawsze wierzyło w miłość i wspólne szczęście. Była Żona złamala mi tą część zaufania oraz pierwszy raz przeżyłam prawdziwe zmiany i ból bo nawet do ostatniego momentu kochałam ją. Nie chciałam jej puścić ale logicznie musiałam. Widziałam każdego dnia że wspólne życie pod jednym dachem przynosi cierpienie. Teraz jak wspominam tą przeszłość to nie zgadzam się na to że jestem zepsuta lub że odebrała mi moc miłości. Jestem tą samą osobą. Mam siebie choć po roku odbudowuje się na nowo. Powiem wam że jest momentami ciężko być kobietą która ma serce, dusze i jest otwarta na miłość do ludzi a jednocześnie Informatyczką, której Ojciec mimo nowotworu i wspólnej pracy w jednej firmie 19 lat mówi że pora odejść. Zrobiłam w życiu bardzo wiele studiów oraz kursów w edukacji. Choć jednocześnie często moja kobiecość podpowiada mi czy naprawdę jestem już gotowa do tego. Czy kiedykolwiek będę gotowa? Marzę momentami o kolejnych studiach. Chciałabym studiować kryminologię, prawo oraz bezpieczeństwo wewnętrzne, i DBA. Mój Ojciec nie akceptuje tego twierdząc że prawo jest bez sensu i to wszystko inne też. To mężczyzna który widział mnie przebraną w kobiece stroje w wieku 12 lat i nigdy nic z tym nie zrobił, nastraszył mnie tylko żebym nigdy więcej tego nie robiła. Później gdy myślałam że jest ze mną coś nie tak i chciałam uciec od tych myśli to razem z kolegom namówiłyśmy opiekunkę brata by przyniosła nam porno. Gdy to wyszło to straciła pracę. Ten kolega nadal to pamiętam pytał mnie czy zrobię mu seks oralny a jednocześnie teraz po latach jawi się w Rodzinie jako przykład osoby która jest tak blisko i tak wspaniale bo przyjeżdżał do szpitala do mojego Ojca gdy ja nie mogłam. Wtedy powiedziałam nie i nadal bym nie chciała z nim czegokolwiek. To chłopak co zabrał mnie mającą 21 lat do burdelu a tam nie umiałam się kochać z kobietą i nic nie wyszło. Było mi okropnie wstyd że po pierwsze zgodziłam się pójść, po drugie że chciałam tego spróbować, po trzecie że byłam dziewicą mając 21 lat i że mój pierwszy raz był z prostytutką. Piszę te słowa jako też przestrogę dla innych żeby tego nie robić. Seks powinien być z miłością życia. Z kimś kogo się naprawdę kocha a nie za pieniądze. Jestem po prostu inna. Nie boję się prawdy. Wiele osób mówi mi że powinnam pewne rzeczy trzymać w sobie, nie mówić o nich i nie pamiętać. Mam tak że w moim mózgu jestem w stanie wracać do każdej części życia. Wspominać momenty dobre jak obrony dwóch prac dyplomowych jednego dnia godzina po godzinie oraz to gdy dowiedziałam się że moja Żona jest w ciąży i czułam jakby słońce i niebo było w sercu. Też momenty trudne jak śmierć bliskich osób. Jako kobieta powinnam być bardziej logiczna w końcu studia kończyłam z Informatyki, Ekonomii, Cyberbezpieczeństwa, Executive MBA w Portugalii oraz kończę MBA w marcu w Polsce bo różnice programowe i inne uprawnienia. A jednocześnie widzę że jestem kobietą z emocjami i one mną często kierują. Styl pisania mój i myślenia jest bardzo chaotyczny i wielu mężczyzn mówi że obciążający. Piszę tyle samo co mówię czyli dużo. Taka już jestem. Miłego poniedziałkuGlodis pisze: 11 sty 2026, 18:24 Kochanie, jesteśmy z Tobą. Ja swoim dzieciom powiedzialam, jak byly po 20t-tce. To zawsze trudne, moim zdaniem, otworzyć się przed dzieckiem na bycie trans. Trzeba wybrać dobry moment, bo dla niej to też będzie trudne. Najważniejsze wedlug mnie to być dobrym rodzicem (ja momentami bylam dla swoich i mamą i tatą), wtedy w odpowiednim momencie ona to zrozumie. I nie przejmuj się tym co mówi byla żona, ona za wszelką cenę będzie chciala Ci dokopać. I pamiętaj - nigdy nie zaniedbyj siebie. To Twoje życie i to ty jesteś w nim najważniejsza! teraz się mądrzę, ale to dlatego, że popelnilam te blędy, skupilam się na innych zamiast na sobie. Więc dbaj o siebie, rozwijaj się w takim tempie jakim możesz i bądź KOBIETĄ!

"Piękno zaczyna się w chwili, gdy zdecydujesz się być sobą." Coco Chanel
Re: Witam!
9Wydaje się Cindy że musisz postawić na siebie. Poświęcałaś się dla innych, goinłaś czyjeś pragnienia, mierzyłaś się z idealizmem ale nie otrzymałaś za to tyle ile powinnaś. Masz wykształcenie, wiedzę i jesteś jeszcze dość młoda. Realizuj teraz siebie kobietko!
Re: Witam!
10
Odważyłam się, napisałam do Dziekana uczelni WSKZ czy zwolni mnie z praktyk studenckich bo chciałabym zacząć te wymarzone studia zobaczymy. Jak się zgodzi to można zaczynać. Dziewczyny trzymajcie kciuki.Sylwia_C pisze: 13 sty 2026, 17:10 Wydaje się Cindy że musisz postawić na siebie. Poświęcałaś się dla innych, goinłaś czyjeś pragnienia, mierzyłaś się z idealizmem ale nie otrzymałaś za to tyle ile powinnaś. Masz wykształcenie, wiedzę i jesteś jeszcze dość młoda. Realizuj teraz siebie kobietko!

"Piękno zaczyna się w chwili, gdy zdecydujesz się być sobą." Coco Chanel