Banner

AI

Moderator: edyta

AI

1
Cześć

Ostatnio bawiłam się troche w przerabianie zdjęć przy użyciu sztucznej inteligencji. Na początku używałam do posprzątania pokoju w tle na zdjęciach,
(co można zobaczyć u mnie w galerii), ale potem bawiłam się dalej. Trochę to przypomina przebieranie się i przeglądanie w lustrze. Można zmienić czy poprawić
każdą rzecz w swoim stroju, można dowolnie zmienić swój wygląd. Można być coraz ładniejszym, mieć wymażony wygląd, tylko w pewnym momencie przestaje się być sobą.

Macie jakieś swoje przemyślenia w tym temacie? Stosujecie AI?
Zapraszam do luznej dyskusji przy sobocie.

Re: AI

2
Wiem, że wiele osób to stosuje i czasami się nawet trudno połapać, że to AI. Na pewno mają w związku z tym fun, ale ja osobiście nie. Ja wolę swój wolny czas spędzić na "fizyczną" przemianę w kobietę, lubię czuć damskie perfumy na sobie, malować się i zakładać ubrania, a AI to tylko obrazek/film, takie pójście na łatwiznę. Natomiast wiem, że wiele z nas nie ma tego komfortu, że może się swobodnie przebierać i wtedy pewnie pozostaje im korzystanie z AI, co jest ok póki nie oszukują, że to naprawdę one na tych zdjęciach/filmach.

Re: AI

3
Oj to złożony temat. I nienowy wbrew pozorom, aplikacje takie jak FaceApp zatrzęsły naszym światkiem już 9 lat temu.

Z jednej strony przerabianie zdjęć z użyciem AI pozwala na "przetestowanie" różnych wizerunków, zobaczenie jak możemy wyglądać w różnych strojach, fryzurach, makijażach. Mnie kilka lat temu bawienie się FaceAppem dało pewnego rodzaju rozluźnienie, był to upust mojej kobiecości którego odmawiałam sobie w świecie rzeczywistym. Ale ostatecznie ośmieliło mnie to żeby w końcu przywdziać sukienkę także na żywo 😉

Z drugiej strony, sporo osób grzmi że AI utrwala nierealistyczne oczekiwania wobec wyglądu. Na anglojęzycznym Reddicie, wiele subów dla takich jak my kategorycznie zakazuje postowania tak przerobionych zdjęć - w dużej mierze żeby nie oszukiwać innych użytkowniczek, nie przedstawiać fałszywego obrazu tego jak naprawdę wyglądamy. Ale nawet jeśli skorzystanie z AI nie jest ukrywane, to... no cóż, większość z nas nigdy nie będzie tak ładna jak filtr płci z FaceAppa 😅 Część z nas pewnie wpędzi to w kompleksy, wciągnie z powrotem do szafy (na zasadzie "nigdy nie będę mieć passingu więc po co próbować") lub przeciwnie, zaciągnie do chirurgów plastycznych.

Ostatecznie ja wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem i świadomością. Ale fakt jest też taki, że odkąd zaczęłam naprawdę nosić kobiece rzeczy, to przestałam też przerabiać swoje zdjęcia w AI. Nie mam już potrzeby 😉

Re: AI

4
Ja właściwie nie korzystałam do tej pory ze sztucznej inteligencji, polegając przede wszystkim na własnej, ale ostatnio zaczęłam z nią eksperymentować (do czego może być przydatna, a w czym może bardziej przeszkodzić niż pomóc). M.in. zrobiłam sobie próbę zmiany mojego owłosienia górnego. Zrobiłam nawet potem z tej próby konkurs na moim profilu facebookowym (zgadnij, która ciocia Edzia jesat prawdziwa). Problem w tym, że prosiłam sztuczną o zmianę fryzury, a pozmieniała także drobne szczegóły na twarzy czy w ubiorze (a nawet na jednym zdjęciu dorobiła mi trzecią rękę). W efekcie musiałam potem dostosować do tych wizerunków także moje prawdziwe zdjęcie, żeby konkurs nie był za łatwy.

Potem sprawdzałam, jak bym wyglądała w rudych włosach. Miałam kiedyś doświadczenie z rudymi włosami, kiedy przymierzyłam obcą perukę rudą i wyszło to bardzo fajnie. A ostatnio zamyślam wprowadzić jakieś zmiany w swoim wizerunku i pomyślałam, jak by to wyszło, gdybym się zrobiła na rudo. No więc kazałam sztucznej przerobić mi włosy na rudo. A ona, owszem, przerabiała włosy, ale do tego za każdym razem przerabiała mi twarz. Prosiłam, błagałam, a ona ciągle swoje. W końcu wytłumaczyłam jej łopatologicznie, że nie chcę, żeby mi zmieniała twarz. A ona mi na to, że nie może, bo ona musi. Że cały ten system działa tak, że jak ona dostaje wizerunek, to jej algorytm czy coś tam nakazuje tworzyć z niego coś nowego. Ale w końcu wymogłam na niej, żeby się postarała nie zmieniać nic.

Efekty widać na zdjęciach (m.in moje awatarowe zdjęcie, gdybym była ruda) ;)
Make make-up not war
Załączniki

Re: AI

5
edyta pisze: 03 sty 2026, 14:44 Problem w tym, że prosiłam sztuczną o zmianę fryzury, a pozmieniała także drobne szczegóły na twarzy czy w ubiorze (a nawet na jednym zdjęciu dorobiła mi trzecią rękę).
[...]
kazałam sztucznej przerobić mi włosy na rudo. A ona, owszem, przerabiała włosy, ale do tego za każdym razem przerabiała mi twarz. Prosiłam, błagałam, a ona ciągle swoje. W końcu wytłumaczyłam jej łopatologicznie, że nie chcę, żeby mi zmieniała twarz. A ona mi na to, że nie może, bo ona musi.
Nieźle w takich sytuacjach sprawdza się łączne używanie algorytmów AI, i ręcznej edycji zdjęć w Photoshopie czy innym GIMPie. Wrzucasz zdjęcie do AI żeby przerobiło Ci włosy, ono przerabia Ci przy okazji twarz, a potem otwierasz obydwa pliki w programie graficznym po to żeby przekleić do oryginalnego zdjęcia przerobione włosy, albo do przerobionego oryginalną twarz. Best of both worlds 😉

Re: AI

6
Ania K pisze: 03 sty 2026, 15:07 Nieźle w takich sytuacjach sprawdza się łączne używanie algorytmów AI, i ręcznej edycji zdjęć w Photoshopie czy innym GIMPie. Wrzucasz zdjęcie do AI żeby przerobiło Ci włosy, ono przerabia Ci przy okazji twarz, a potem otwierasz obydwa pliki w programie graficznym po to żeby przekleić do oryginalnego zdjęcia przerobione włosy, albo do przerobionego oryginalną twarz. Best of both worlds 😉
No tak. Ona, ta sztuczna, powiedziała mi to samo. Ale ja, odwołując się do własnej inteligencji, argumentowałam, że nie po to mam sztuczną inteligencję, żeby bawić się potem na piechotkę w łączenie elementów zdjęć w programach graficznych. Że sztuczna inteligencja powinna mi zrobić dokładnie to, co chcę, a nie awanturować się, że ona musi zmieniać :lol:
Make make-up not war

Re: AI

7
Ja nie próbowalam, ale zgadzam się z Blanką, że fajne jest fizyczne doznawanie kobiecych atrybutów jak ubrania, kosmetyki czy perfumy. Nie robię tego po to, żeby mieć sweet-focię tylko dlatego, że czuję się wtedy świetnie i naturalnie. Nie jestem już mloda i nie będę już piękna. Ale na swoich zdjęciach jestem naturalna. A przerobione zdjęcie to tylko graficzny produkt zabawy z komputerem. To nigdy nie będę je.

Re: AI

8
Glodis pisze: 03 sty 2026, 21:35 Ja nie próbowalam, ale zgadzam się z Blanką, że fajne jest fizyczne doznawanie kobiecych atrybutów jak ubrania, kosmetyki czy perfumy. Nie robię tego po to, żeby mieć sweet-focię tylko dlatego, że czuję się wtedy świetnie i naturalnie. Nie jestem już mloda i nie będę już piękna. Ale na swoich zdjęciach jestem naturalna. A przerobione zdjęcie to tylko graficzny produkt zabawy z komputerem. To nigdy nie będę je.
Fizyczne doznawanie atrybutów to ja mam na co dzień. I na ogół na co dzień jestem naturalna. Na zdjęciach też. Dlatego stać mnie na to, żeby se słitfocić, kiedy tylko mi przyjdzie ochota, a nawet przerobić se zdjęcie, gdy mi przyjdzie taki kaprys. I też nie jestem już młoda :D
Make make-up not war

Re: AI

9
edyta pisze: 03 sty 2026, 22:01 Fizyczne doznawanie atrybutów to ja mam na co dzień. I na ogół na co dzień jestem naturalna. Na zdjęciach też. Dlatego stać mnie na to, żeby se słitfocić, kiedy tylko mi przyjdzie ochota, a nawet przerobić se zdjęcie, gdy mi przyjdzie taki kaprys. I też nie jestem już młoda :D
Oczywiście, każda z nas jest inna, żyję w innych okolicznościach i ma różne potrzeby. I dlatego fajnie wymienić opinie na różne tematy 😘

Re: AI

10
Mam zerowe doświadczenie w programach do edycji obrazu i w ai spodobała mi się łatwość obsługi. Są rzeczy z którymi radzi sobie słabo: np. zmiana konkretnej rzeczy w twarzy, zmiana jednej rzeczy bez lekkiego zmieniania otoczenia, ale są rzeczy z którymi radzi sobie świetnie - zmiana elementów ubioru, zmiana ludzkiej pozycji, zmiana perspektywy zdjęcia czy rozszerzanie zdjęć.
Mam mało możliwości do spędzania czasu w stroju kobiecym, dlatego spodobały mi się wirtualne "przebieranki" gdzie mogę sprawdzić jak coś z internetu pasuje do rzeczy które mam na zdjęciu, albo jak zmiana kolorów wpływa na moj wygląd.
Dzis dla mnie to wygodne narzędzie, trochę straszne, bo potrafi tworzyć "rzeczywistość". Ale to nie o to chodzi, aby zakochać się w swoich własnych zdjęciach.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 2 gości