Trans

1
Tak sobie czytam,analizuje i no właśnie, Czemu bo 90% forimowiczów siedzi w szafie uważa się za trans?Crossdresser i ja tak to tak traktuje,trans to całkowita przemiana to nie tylko ciuchy ukryta twarz itp ,na przykład ja ,czasem zrobię makijaż czasem,a czasem nie ,pomaluje paznokcie a czasem nie, ale lubie spódniczki wysokie obcasy i rajstopy nosić,gole nogi ręce i wszędzie tam gdzie kłaki rosną chodzę do kosmetyczki na brwi mam długie włosy swoje i przebite uszy w których są kolczyki a czasem nie i nie chce zmieniać nic w mojej biologicznej budowie,uważam się bardziej za Crossdresser niż trans,Ale jednak tu jest mnóstwo nóg w rajstopach babcinych spódniczkch ,jakieś buty z obcasem 15 cm ,kto w takich chodzi na po ulicy?Jeśli ktoś nie ma odwagi się pokazać wyjść i zaprezentować cały to jaki ma sens?

Re: Trans

2
Po pierwsze, Twoja obserwacja że "90% forumowiczów [...] uważa się za trans" nie pokrywa się z tym co ja obserwuję. Może masz rację i to ja mam problemy z obserwacją 😉 Ale jest też możliwe że akurat trafiłeś na tematy / czas kiedy sporo ludzi odnosi się do akurat takich etykietek.

Po drugie, "trans" to pojemne pojęcie. Tak jak gadałyśmy przez ostatnie dni w kilku tematach z Edytą, współczesne rozumienie tych terminów wewnątrz transowej społeczności jest trochę inne niż to co zdążyło się utrwalić w powszechnej świadomości. Każda osoba, która nie identyfikuje się w pełni i wyłącznie z płcią przypisaną przy urodzeniu, a więc: która ma jakiekolwiek wątpliwości, jakiekolwiek niejednoznaczności - spełnia współczesną definicję osoby transpłciowej. I co ważne, dotyczy to samodzielnie odczuwanej i deklarowanej tożsamości, nie jakichkolwiek "obiektywnych" wskaźników czy działań. Więc jeśli czujesz się, przykładowo, w 90% mężczyzną, ale w 10% kobietą, to nadal można powiedzieć, że jesteś trans, nawet jeśli nic z tym nie robisz i żyjesz jak zwykły facet. Ktoś mógłby powiedzieć, że to trochę naciągane - ale tak działa inkluzywność.

Dość często na forum słowa typu "trans", "transka", "transpłciowość" itp. są też używane w szerokim znaczeniu, żeby odnieść się do szerokiego grona osób AMAB prezentujących się kobieco (i odwrotnie, choć to raczej forum dla osób transżeńskich niż transmęskich), od okazjonalnych crossdresserów do transpłciowych kobiet po pełnej tranzycji. Nie jesteśmy oczywiście tacy sami, ale jesteśmy jedną rodziną i wiele kwestii i problemów dotyczy wszystkich osób z tego spektrum.

Po trzecie, nie jest to w Twojej (ani mojej, ani niczyjej innej) kompetencji by podważać z jakimi etykietkami identyfikują się inne osoby. Jeśli ktoś uważa że lepiej go opisuje "trans" niż "crossdresser", lub odwrotnie, to nie ma powodu żeby ktoś inny mówił mu że jest inaczej.

Po ostatnie - pytasz "jaki to ma sens"? Nie musi mieć sensu. Jeśli sprawia radość, przyjemność, spełnienie danej osobie, to najważniejsze. Każdy odkrywa siebie w swoim tempie, i wychodzi z szafy na tyle na ile jest na to gotowy. Pytanie "jaki to ma sens" tylko powstrzymuje ludzi przed robieniem czegokolwiek w kierunku realizacji własnych pragnień. Inaczej mogłabym zapytać np. początkującego gitarzystę: "skoro ledwo umiesz złapać trzy akordy, i nie potrafisz pokazać nagrania jak grasz jakąś piosenkę całą od początku do końca, to jaki to ma sens?" 😅

Re: Trans

3
adrian1201 pisze: 12 gru 2025, 19:02 Tak sobie czytam,analizuje i no właśnie, Czemu bo 90% forimowiczów siedzi w szafie uważa się za trans?Crossdresser i ja tak to tak traktuje,trans to całkowita przemiana to nie tylko ciuchy ukryta twarz itp ,na przykład ja ,czasem zrobię makijaż czasem,a czasem nie ,pomaluje paznokcie a czasem nie, ale lubie spódniczki wysokie obcasy i rajstopy nosić,gole nogi ręce i wszędzie tam gdzie kłaki rosną chodzę do kosmetyczki na brwi mam długie włosy swoje i przebite uszy w których są kolczyki a czasem nie i nie chce zmieniać nic w mojej biologicznej budowie,uważam się bardziej za Crossdresser niż trans,Ale jednak tu jest mnóstwo nóg w rajstopach babcinych spódniczkch ,jakieś buty z obcasem 15 cm ,kto w takich chodzi na po ulicy?Jeśli ktoś nie ma odwagi się pokazać wyjść i zaprezentować cały to jaki ma sens?
Trans to nie jest całkowita przemiana. Trans to jest po prostu nienormatywna tożsamość płciowa, odczuwanie własnej płci niezgodnie z tym, co masz zapisane w metryce.
Jeżeli nie jesteś aktorem, nie występujesz na estradzie, nie jesteś drag queen, nie uczestniczysz w innych obrzędach kulturowych związanych ze zmianą roli płciowej, nie jesteś dzieckiem wybierającym się na bal przebierańców do szkoły, czy osobą dorosłą przebierającą się zabawowo z okazji karnawału czy czegoś podobnego, to prawdopodobnie jesteś cross dlatego, że masz skłonności autoginefilne, jesteś fetyszystą lub jesteś trans. Wybierz sobie, ja o tym nie przesądzam. To, że ubierasz się tak jak się ubierasz, że robisz te wszystkie rzeczy, które opisujesz, a które standardowo są przypisane kobietom, z czegoś wynika. Zastanów się, z czego. Nie ma czegoś takiego jak cross jako cross, bez żadnego podłoża, bez żadnej motywacji. Tego nie robi się dlatego, że się to lubi (choć niektórzy tak właśnie chcą to określać). Jeżeli ktoś tak twierdzi, to jest to tylko wymówka mająca zamaskować jego rzeczywiste motywacje, poczucie zażenowania z tego powodu i wstyd. Nikt myślący nie kupi takiej wymówki, bo raczej nie lubi się robić czegoś, za co może spotkać wykluczenie, potępienie ze strony otoczenia, ewentualnie za co wciąż w tym kaju można dostać po obliczu na ulicy.
A bycie trans nie musi oznaczać radykalnego przechodzenia z jednej strony na drugą. Bycie trans to także barwy pośrednie - to nie tylko tożsamości z układu binarnego, to także bigender, pangender, agender, gender fluid, queer i in. I jeżeli - tak jak Ania napisała - odkryjesz w sobie choćby 10 proc. kobiety, to już jesteś trans. Choć oczywiście możesz z tym nigdy w życiu nic nie zrobić i nigdy nie identyfikować się jako trans. Nie trzeba identyfikować się jako osoba trans, żeby nią być. Nie trzeba zmieniać nic w swojej budowie, żeby być trans.

Nikt nie musi pokzywać się i wychodzić, żeby zaprezentować się w całości. Każdy sam określa to, w jaki sposób realizuje swoje potrzeby w tym zakresie. I nie ma co na ludziach wywierać presji. To, że Ty się tak pokazujesz, nie oznacza, że każdy musi. To nie są zawody w pokazywaniu się.

W obcasach 15 cm po ulicy chodziłam, nawet w wyższych. Ale ze względu na stan polskich ulic, ze szczególnym uwzględnieniem chodników, nikomu tego nie polecam.
Make make-up not war

Re: Trans

4
edyta pisze: 12 gru 2025, 21:09
adrian1201 pisze: 12 gru 2025, 19:02 Tak sobie czytam,analizuje i no właśnie, Czemu bo 90% forimowiczów siedzi w szafie uważa się za trans?Crossdresser i ja tak to tak traktuje,trans to całkowita przemiana to nie tylko ciuchy ukryta twarz itp ,na przykład ja ,czasem zrobię makijaż czasem,a czasem nie ,pomaluje paznokcie a czasem nie, ale lubie spódniczki wysokie obcasy i rajstopy nosić,gole nogi ręce i wszędzie tam gdzie kłaki rosną chodzę do kosmetyczki na brwi mam długie włosy swoje i przebite uszy w których są kolczyki a czasem nie i nie chce zmieniać nic w mojej biologicznej budowie,uważam się bardziej za Crossdresser niż trans,Ale jednak tu jest mnóstwo nóg w rajstopach babcinych spódniczkch ,jakieś buty z obcasem 15 cm ,kto w takich chodzi na po ulicy?Jeśli ktoś nie ma odwagi się pokazać wyjść i zaprezentować cały to jaki ma sens?
Trans to nie jest całkowita przemiana. Trans to jest po prostu nienormatywna tożsamość płciowa, odczuwanie własnej płci niezgodnie z tym, co masz zapisane w metryce.
Jeżeli nie jesteś aktorem, nie występujesz na estradzie, nie jesteś drag queen, nie uczestniczysz w innych obrzędach kulturowych związanych ze zmianą roli płciowej, nie jesteś dzieckiem wybierającym się na bal przebierańców do szkoły, czy osobą dorosłą przebierającą się zabawowo z okazji karnawału czy czegoś podobnego, to prawdopodobnie jesteś cross dlatego, że masz skłonności autoginefilne, jesteś fetyszystą lub jesteś trans. Wybierz sobie, ja o tym nie przesądzam. To, że ubierasz się tak jak się ubierasz, że robisz te wszystkie rzeczy, które opisujesz, a które standardowo są przypisane kobietom, z czegoś wynika. Zastanów się, z czego. Nie ma czegoś takiego jak cross jako cross, bez żadnego podłoża, bez żadnej motywacji. Tego nie robi się dlatego, że się to lubi (choć niektórzy tak właśnie chcą to określać). Jeżeli ktoś tak twierdzi, to jest to tylko wymówka mająca zamaskować jego rzeczywiste motywacje, poczucie zażenowania z tego powodu i wstyd. Nikt myślący nie kupi takiej wymówki, bo raczej nie lubi się robić czegoś, za co może spotkać wykluczenie, potępienie ze strony otoczenia, ewentualnie za co wciąż w tym kaju można dostać po obliczu na ulicy.
A bycie trans nie musi oznaczać radykalnego przechodzenia z jednej strony na drugą. Bycie trans to także barwy pośrednie - to nie tylko tożsamości z układu binarnego, to także bigender, pangender, agender, gender fluid, queer i in. I jeżeli - tak jak Ania napisała - odkryjesz w sobie choćby 10 proc. kobiety, to już jesteś trans. Choć oczywiście możesz z tym nigdy w życiu nic nie zrobić i nigdy nie identyfikować się jako trans. Nie trzeba identyfikować się jako osoba trans, żeby nią być. Nie trzeba zmieniać nic w swojej budowie, żeby być trans.

Nikt nie musi pokzywać się i wychodzić, żeby zaprezentować się w całości. Każdy sam określa to, w jaki sposób realizuje swoje potrzeby w tym zakresie. I nie ma co na ludziach wywierać presji. To, że Ty się tak pokazujesz, nie oznacza, że każdy musi. To nie są zawody w pokazywaniu się.

W obcasach 15 cm po ulicy chodziłam, nawet w wyższych. Ale ze względu na stan polskich ulic, ze szczególnym uwzględnieniem chodników, nikomu tego nie polecam.
Pięknie to opisane frazesmi itp tyko przypominam czy ubrania maja płeć, ja np chce chodzić jako zwykły facet w mini i butach na obcasach gdzie mnie sklasyfikujesz,ani trans ani cros,chyba jednak pojebany? w dzisiejejszej kategori postrzegania ulicy,i standardów. Spódniczka do 19 wieku była tylko dla facetów, kobiety nie nosiły mini 100 lat temu tylko długie sukmany,spodnie, to niemiecki wynalazek modowy i tak kreatorzy mody ustalili,baba mini facet gacie. To w co się ubieramy dyktuje sztywny podział, tylko czemu baby noszą spodnie, kiedyś to bylo nie do pomyślenia,ale wracając do treści jak by faceci odważniej manifestowali swoje upodobania to by społecznie było akceptowalne wszystko.

Re: Trans

5
Adrian, jeśli mówisz że jesteś facetem który nosi spódniczki i tyle, to my Ci wierzymy. Ja przynajmniej. Nie mam powodu żeby podważać Twoją tożsamość.

Edyta zwróciła uwagę że to zamiłowanie do spódniczek prawdopodobnie z czegoś wynika. Ale jeśli nie czujesz potrzeby drążenia tematu, to też jest OK. Jesteś facetem który lubi mini i obcasy. I zajebiście.

Natomiast inne osoby na tym forum odczuwają jednak swoją kobiecość jako coś głębszego niż tylko zamiłowanie do spódniczek (choć jedno drugiego nie wyklucza). Ze mną włącznie, choć na ulicy możesz mnie spotkać w kobiecej wersji średnio może raz w miesiącu. Dlatego część z nas mówi o swoim doświadczeniu w kategoriach transpłciowości i chce rozmawiać na ten temat.

Nie wiem dlaczego widzisz w tym problem 💀

Re: Trans

6
PS Tak, zgadzam się że
adrian1201 pisze: 12 gru 2025, 21:32 jak by faceci odważniej manifestowali swoje upodobania to by społecznie było akceptowalne wszystko.
To trochę uproszczenie, ale tak, tak jest. Społeczna akceptowalność bierze się z tego że są ludzie, którzy się nie boją przełamać tabu i pokazują że można.

Dlatego cieszę się że to robisz 🤗

Natomiast jeśli uważasz się za lepszego od tych z nas którzy pokazują tylko zdjęcia od pasa w dół, robione w konspiracji, i jeszcze mają "czelność" mówić o sobie "trans" - to sorry, ale to nie jest fajne. Wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy jedziemy na jednym wózku. Mamy wystarczająco lęku przed brakiem akceptacji ze strony społeczeństwa, żeby jeszcze mierzyć się z tym samym ze strony osób ze środowiska. Dlatego niech miejsca takie jak to forum pozostaną bezpiecznymi przestrzeniami gdzie każda forma eksplorowania swojej kobiecości jest OK i żadna nie jest wyśmiewana czy odrzucana.

Re: Trans

7
Ania K pisze: 12 gru 2025, 22:10 PS Tak, zgadzam się że
adrian1201 pisze: 12 gru 2025, 21:32 jak by faceci odważniej manifestowali swoje upodobania to by społecznie było akceptowalne wszystko.
To trochę uproszczenie, ale tak, tak jest. Społeczna akceptowalność bierze się z tego że są ludzie, którzy się nie boją przełamać tabu i pokazują że można.

Dlatego cieszę się że to robisz 🤗

Natomiast jeśli uważasz się za lepszego od tych z nas którzy pokazują tylko zdjęcia od pasa w dół, robione w konspiracji, i jeszcze mają "czelność" mówić o sobie "trans" - to sorry, ale to nie jest fajne. Wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy jedziemy na jednym wózku. Mamy wystarczająco lęku przed brakiem akceptacji ze strony społeczeństwa, żeby jeszcze mierzyć się z tym samym ze strony osób ze środowiska. Dlatego niech miejsca takie jak to forum pozostaną bezpiecznymi przestrzeniami gdzie każda forma eksplorowania swojej kobiecości jest OK i żadna nie jest wyśmiewana czy odrzucana.
Z jednej strony masz rację, ale z drugiej to robi sie fetysz a chyba nie o to chodzi. Ja chce jutro odwiedzić łódź i taki makijaż zrobić, do tego spodnie skóra ala leginsy i kowbojki to jest wersǰa testowa na szybko jutro bardziej doe postaram..Mimo wszystko wyglądam jak facet i ciężko bylo by to ukryć ale chcę

Re: Trans

8
I widzę że zaczyna się temat typu uważasz się za lepszego itp [usunięte - pkt. 4 i 18 regulaminu- Edyta] ale odwagi brakuje mimo wszystko

Re: Trans

9
adrian1201 pisze: 12 gru 2025, 22:16 Z jednej strony masz rację, ale z drugiej to robi sie fetysz a chyba nie o to chodzi. [...]
Ale że co robi się fetysz? To że ktoś wrzuca zdjęcia samych nóg w szpilkach?

Fetysze bardzo często są manifestacją czegoś głębszego, dlatego nie są same w sobie niczym złym - w temacie polecam ten artykuł. I jeszcze ten (w razie czego uprzedzam że oba po angielsku).

Ale jednak... rzeczywiście bywa to problemem, że na forum czasem przychodzą także osoby które traktują transpłciowość i/lub crossdressing bardzo... hm... seksualnie. I mimo że samo w sobie nie jest to niczym złym, to jednak może wywoływać dyskomfort u osób które chciałyby porozmawiać o crossdressingu i transpłciowości w inny sposób, i niekoniecznie chcą oglądać przy tym zdjęcia wypiętych pośladków lub... czegoś innego.

Administracja i moderacja robią co mogą żeby zachować tutaj jakiś balans, nie alienować czy odstraszać ludzi niezależnie od tego z której strony trafili do świata transkobiecości, ale jednocześnie pilnować żeby nie zrobił się z tego portal erotyczny. Być może Twoje granice są w innym miejscu niż granice np. Edyty która jest tu odpowiedzialna za moderację. Cóż, trudno, nie każdemu da się dogodzić jednocześnie 😅
adrian1201 pisze: 12 gru 2025, 22:21 I widzę że zaczyna się temat typu uważasz się za lepszego itp, [usunięte - pkt. 4 i 18 regulaminu - Edyta] ale odwagi brakuje mimo wszystko
Dzięki że walidujesz naszą kobiecość 😏

A tak mniej trollując - odwaga nie bierze się z tego że ktoś przyjdzie, popatrzy z góry i zapyta "jaki to ma sens" w odniesieniu do kogoś kto nieśmiało przełamuje własne lęki. W takich sytuacjach potrzeba wsparcia, nie opieprzu.

I nie wiem czy uwaga akurat pod właściwym adresem, wątek z moimi zdjęciami powinien rozwiać wątpliwości 😉

Re: Trans

10
Bardzo dziękuję za odpowiedź, masz po części rację i tu się zgodzę, bardzo dobrze że Edyta czyma cugle i pilnuje, rejestrując się tu spodziewałem się porad na temat makijaż,doboru ciuchów itp,szanuje każdą forme manifestacji tylko zawsze mnie trapiło pytanie ,,,,czy żeby nosić spódnice trzeba wyglądać jak kobieta,, .Otóż nie i to da sie ogarnąć. Ja od 20 lat spodnie kupuje na dziale damskim czemu bo sa wygodniej uszyte,zawsze jak tylko mogę zakładam spódniczkę czemu bo jest wygodna i lepiej wygląda jak bermudy w kwiaty, może jestem inny co do ubioru i wyglądu ale staram się pokazywać to wszędzie nie tylko na fotach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości