Hejka.
Właśnie wróciłam ze spaceru . Godzinę przygotowywałam się w aucie, częściowo ubrałam się już w domu, stwierdziłam patrząc w lustro, że tak się napracowałam przy makijażu i fryzurze, że szkodam by się nie pokazać publicznie
Więc poszłam do pobliskiej galerii, pierwsze obawa że ktoś rozpozna, ale krok po kroku, weszłam do środka najpierw w strachu a potem patrzyłam a twarz innym. Weszłam do kilku sklepów a na końcu kupiłam tusz i lakier.
Taka odważna się zrobiłam, że jeszcze pochodziłam chwile.
Póżniej pojechałam do centrum. Byłam bliska wejścia do tego sklepiku co już wspominałam, nawet przez okno spojżałyśmy sobie z Panią w sklepie w oczy. Chodziłam zastanawiałam się , aj jak już chciałam wejść to w środku była starsza Pani , wolałam nie ryzykować, Ale jeszcze tam wrócę.
Co do przemyśleń, to zastanawiam się dlaczego tak długo się nie odważyłam na to. Ostatnie takie wyjście było w pandemii z maseczką.
Pierwsze tak swobodne wyjście miałam z koleżanką, nawet weszłyśmy do restauracji ale nie było miejsca i poszłyśmy .
Wydaję mi się że albo przyszło to z wiekiem labo moje drugie ja chce być górą.
Co sądzicie ?
Re: Moje przemyślenia.
4Dziękuję . Następnym razem postaram się bardziej, troszkę z bronzerem jeszcze eksperymentuję.
Re: Moje przemyślenia.
5Dziwię ci się kochana, że pierwsze wyjścia zaliczyłaś kilka lat temu i tak długo zwlekałaś z następnymi. Ja bym nie wytrzymała. Po moim pierwszym wyjściu aż mnie nosiło bo nie mogłam doczekać się kolejnych. Fajnie, że jednak się przełamałaś. Co do wieku, to ja też mam coraz bardziej wyrypane co myślą inni.
Re: Moje przemyślenia.
6Podoba mi się taka motywacja, trzeba pokazywać piękno światu!MagdalenaCD pisze: 13 lut 2026, 17:19 tak się napracowałam przy makijażu i fryzurze, że szkodam by się nie pokazać publicznie
Ja mam takie odczucie przy ostatnim patrzeniu w lustro przed wyjściem. Po powrocie oglądam zdjęcia i wkurzam się na wszystkie niedoskonałości.
Re: Moje przemyślenia.
7Ja po powrocie też nie mogę się doczekać, najlepiej jakbym mogła swobodnie być M cały dzień i szykować się w domu a nie w aucie.
Parę razy próbowałam przygotować sobie grunt ale się nie udał.
Paraca i życie nie zawsze pozwalają na częste wyjścia, ale chcę raz w od marca chcę raz w tygodniu lub 1 - 2 w miesiącu wyjść i może uda się kimś.
Parę razy próbowałam przygotować sobie grunt ale się nie udał.
Paraca i życie nie zawsze pozwalają na częste wyjścia, ale chcę raz w od marca chcę raz w tygodniu lub 1 - 2 w miesiącu wyjść i może uda się kimś.
Re: Moje przemyślenia.
9W takiej stylizacji wtapiasz się w tłum, jak na shopping to nic dodać, nic ująć 
Łatwiej jest prosić o wybaczenie niż o pozwolenie
Re: Moje przemyślenia.
10Dzięki. Jak teraz na siebie patrzę to rzeczywiście jest tak jak mówisz. Następnym razem sukienka do połowy łydki. Mam jeszcze krótkie spódniczki plisowane ale nie wiem czy mi wypada.