Re: Maska na twarz

21
Nie przecze, że Ania_K mądrze pisze, ale u pana Lycralovera nic się kupy nie trzyma i dlatego zadałam mu to pytanie. Z rozmysłem prowokacyjnie. Ja odczuwam to, co pisze, jako poczucie wyższości: jest crossdrwsserem jako crossdresserem, a nie bawi się w jakieś transpłciowości. zZ jego wypowedzi czuć pogardę dla transkobiecości. I cay czas poucza, błędnie zresztą, co to jest crossdressing i powołuje się na tytuł tego forum, tylko go nie doczytał. Najpierw deklaruje, że czuje się mężczyzną, a teraz deklaruje, że gdyby był młodszy, to rozważyłby tranzycję - to się trzyma kupy? Mężczyźni nie potrzebują tranzycji, nie ważne czy młodsi, czy starsi. tranzycji mogą potrzebować transkobiety, osoby bigenderowe, albo pangenderowe lub fuid. Po co rozważaćtranzycję ma ktoś, kto się nie czuje kobietą? Więc moje pytanie wcale nie było bez sensu.

Re: Maska na twarz

22
Aśka pisze: 15 gru 2025, 23:40 u pana Lycralovera nic się kupy nie trzyma i dlatego zadałam mu to pytanie. Z rozmysłem prowokacyjnie. Ja odczuwam to, co pisze, jako poczucie wyższości
Paradoksalne jest to, że ja akurat bardziej w Twoich odpowiedziach wyczuwam poczucie wyższości. Trochę na zasadzie "ja jestem oświeconą transką która lepiej rozumie i siebie i temat, więc udowodnię lateksiarzowi że gada głupoty" 💀
Aśka pisze: 15 gru 2025, 23:40 [...] Po co rozważaćtranzycję ma ktoś, kto się nie czuje kobietą? Więc moje pytanie wcale nie było bez sensu.
Zakładam że nawiązujesz do tego pytania:
Aśka pisze: 15 gru 2025, 14:56 Ale po co się przebierasz "w kobiece ciuszki", skoro czujesz się mężczyzną?
...które później w tym wątku sparafrazowała Edyta, do czego się odnosiłam.

Nie twierdzę że takie pytania są bez sensu. Są jak najbardziej zasadne i sensowne - ale twierdzę że są kontrproduktywne. Zalatują właśnie traktowaniem rozmówcy z wyższością. Domyślam się że z Twojej perspektywy Lycralover ma braki w rozumieniu okołotransowych pojęć, możesz też podejrzewać że również nieprzepracowaną kwestię własnej tożsamości. I może rzeczywiście tak jest - ale tak jak pisałam, takie rzeczy odkrywa się własnoręcznie i we własnym tempie. Tymczasem takimi pytaniami zachowujesz się tak jakbyś próbowała (Ty i Edyta, niestety, przyznaję że to nie wygląda dobrze kiedy moderatorka stosuje taką retorykę) "przyłapać" go na jakiejś hipokryzji albo innej niespójności, jakbyś chciała mu wytknąć że mówi głupoty, ale nie przekazując przy tym żadnej "lepszej" wiedzy a jedynie po to żeby poczuł się źle.

IMO jedyne co w ten sposób osiągacie to że kolega może nie czuć się dobrze w tym towarzystwie 😅 to mogłaby być przestrzeń w której mógłby się rzeczywiście doedukować, lepiej zrozumieć zarówno nasze środowisko jak i być może siebie. Ale kiedy co chwilę dostaje krytyczne uwagi lub zaczepne pytania na które instynktownie reaguje się defensywnie, to pewnie zaraz sobie stąd pójdzie albo będziemy mieć flame.

Oczywiście jest druga strona medalu - część osób może nie czuć się dobrze w towarzystwie takich panów jak Lycralover, może nie chcieć czytać o "sexi ciuszkach", lateksowych legginsach i tym czym się różni transpłciowość od crossdressingu wg definicji sprzed 20 lat. I to też jest zupełnie zrozumiałe. Tyle że większość z nas też kiedyś nie rozumiała współczesnej terminologii, też kiedyś robiła mentalne fikołki żeby nie musieć określać się przerażającymi terminami, wiele z nas też kiedyś myślało że można być albo chłopem który się przebiera albo iść do lekarza po hormony i operację dołu, najlepiej tego samego dnia, i nie istnieje nic pomiędzy. Dlatego osobiście jednak apeluję o to żeby do takich osób jak Adrian czy Lycralover podchodzić jednak ze zrozumieniem. Zapewne z dystansem - ten będzie naturalny u osób które są już w zupełnie innym miejscu jeśli chodzi o odkrywanie i siebie, i transowego świata - ale nie z wyższością.

I tak sobie myślę, że może gdzieś na forum przydałby się jakiś słowniczek pojęć, może jakiś crash course jeśli chodzi o współczesne rozumienie transpłciowości, albo choćby zbiór linków do "lektur obowiązkowych" (takich jak np. https://genderdysphoria.fyi/pl/), i być może też megawątek do którego można by przekierowywać takie dyskusje. Miejsce do którego można by odsyłać osoby które wykazują się ignorancją, używają przestarzałych pojęć itp. Bo myślę że temat będzie wracać, a już wystarczająco dużo wątków na wszelkie inne tematy zaśmieciłyśmy ostatnio kłócąc się z nowymi użytkownikami o terminologię, fetyszyzm i takie tam 💀

Re: Maska na twarz

23
Dziękuję AniuK za to, że bierzesz mnie w obronę. Bardzo to doceniam, bo mało jest rozsądnych i naprawdę mądrych ludzi na tym świecie.
Aśka ewidentnie zieje do mnie jadem. Nic jej nie zrobiłem. Może projektuje na mnie jakieś swoje traumy, albo przypominam jej kogoś, kto ją kiedyś skrzywdził. A ja uważam, że zdjęcie profilowe Aśki jest bardzo ładne i jeśli jest prawdziwe, to jest bardzo ładna. Mogę jej tylko pozazdrościć urody.
Co do nazwy Waszej domeny, to brzmi ona "crossdressing.pl" czyli "przebieractwo.pl". W nazwie nie ma żadnego ukrytego znaczenia. Może dobrze byłoby wykupić domenę np. "Transkobiety.pl", albo coś w tym rodzaju. Ale póki co ja pasuję do tego portalu, bo się przebieram. Nie bardzo też rozumiem, po co piszą tu kobiety (osoby które czują się i funkcjonują jako kobiety). Miliony kobiet wstaje rano, ubiera się i wychodzi z domu. To normalne- o czym tu pisać? Nic w tym nie ma szczególnego. Gdy ja się przebiorę, to robię coś niespotykanego, dziwnego, niecodziennego. Mało facetów się przecież przebiera. Wszystkie kobiety się ubierają.

Re: Maska na twarz

24
Panie Lycralover jako belferka powiem proszę czytać ze zrozumieniem a nie na pamięć. "Crossdressing
Forum osób transpłciowych" to jest nazwa tego Forum i tak jest w nagłówku napisane. Jestem tu nowa dlatego nie chcę się mądrować lecz znając jeszcze stare Forum jest to miejsce dla wszystkich którzy będąc w męskim ciele lubią (chcą) wyrażać siebie jako kobiety. Po przeczytaniu wypowiedzi p.Edyty odnoszę wrażenie iż dostatecznie wytłumaczyła znaczenie pojęć w tym temacie. Uważam iż w granicach regulaminu jak napisała p.Edyta jest tu miejsca dla wszystkich.

Re: Maska na twarz

28
Lycralover pisze: 16 gru 2025, 10:40 Dziękuję AniuK za to, że bierzesz mnie w obronę. Bardzo to doceniam, bo mało jest rozsądnych i naprawdę mądrych ludzi na tym świecie.
[...]
Co do nazwy Waszej domeny, to brzmi ona "crossdressing.pl" czyli "przebieractwo.pl". W nazwie nie ma żadnego ukrytego znaczenia. Może dobrze byłoby wykupić domenę np. "Transkobiety.pl", albo coś w tym rodzaju. Ale póki co ja pasuję do tego portalu, bo się przebieram. [...]
"Biorę Cię w obronę" bo widzę że część osób traktuje Cię z wyższością i uważam że to nikomu nie służy. Myślę że jest tutaj miejsce też na takie osoby, jak Ty. Tak jak napisała Iwona, to forum dla wszystkich osób które urodziły się z męskim ciałem a chcą wyrażać swoją kobiecość - niezależnie czy określają się jako "faceci którzy lubią przebieranki", czy są trans kobietami po pełnej tranzycji medycznej, społecznej i prawnej. I dla wszystkich pomiędzy.

Natomiast nie jestem bezkrytyczna, a takimi stwierdzeniami jak drugi zacytowany przeze mnie fragment też pokazujesz pewnego rodzaju roszczeniowość. "Read the room", jak to mawiają. Do strony np. algorytmy.pl też będziesz pisać zażalenia że nie ma tam rzeczywiście algorytmów, tylko porady dotyczące tworzenia i administracji stronami internetowymi - co jak najbardziej ma związek z informatyką, ale z algorytmami niewiele? Mniejsza już nawet o to jak strona się nazywa i co ma w nagłówku - kiedy wchodzisz do jakiejś grupy ludzi i widzisz jaki w niej panuje klimat, to pchanie się z łapami i twierdzenie "ja wiem lepiej co tu powinno być bo widzę waszą nazwę" też jest co najmniej w złym tonie.

Strona nazywa się tak a nie inaczej bo powstała w czasach, kiedy na tematy związane z transpłciowością patrzyło się trochę inaczej niż dziś. Wiele z ówczesnej "starej gwardii" dojrzało i same zaczęły patrzeć na siebie trochę inaczej. Jak pisałam wcześniej, wiele crossdresserów (choć oczywiście nie wszyscy) ostatecznie stwierdza że jednak są transkobietami. Więc ludzie się zmienili a nazwa została. Ale tak jak pisałam, wszystkie osoby z szeroko rozumianego spektrum crossdressingu i transpłciowości są tu mile widziane. Ale nie zachowuj się jakbyś wiedział lepiej o co chodzi w tym miejscu niż dosłownie osoby które nim zarządzają (mówię o Edycie). Coś o wchodzeniu między wrony, czy coś ;)

Re: Maska na twarz

29
Myślę, że musimy wrócić do pryncypiów i zasad i od tego zacząć rozmowę. Bo mam wrażenie, że jeszcze chwilka, a to my, a przynajmniej niektóre z nas, będą musiały się tłumaczyć, dlaczego nie pasują do kolegi Lycralovera, ewentualnie jemu podobnych.
No więc to nie my mamy pasować do niego. To on, skoro już tu wszedł, ma dopasować się do nas. Wszedł na forum o określonym profilu, zadeklarował swoje zainteresowania, po czym dostał jasną informację, że to nie jest takie forum, jakiego szuka. Zignorował to i brnął dalej. I brnie do do teraz. Po czym rżnie głupa, że forum jest crossdressing pl., a on zakłada lycrowe legginsy, więc jest u siebie, a ktoś, kto funkcjonuje jako kobieta nie powinien tu być, bo to nie jest crossdressing.
Więc wyjaśnijmy sobie: to nie jest forum dla fetyszystów lycry i lateksu (nawet jeśli ktoś zakłada wyroby z tej lycry i lateksu przeznaczone dla innej płci), to nie jest forum dla takich fetyszystów z erotyczno-randkowymi zakusami. A nasz kolega już pokazał swój repertuar (dotyczący jednego i drugiego, choć co do tego drugiego, to już usunięty, więc nie będę go tu przytaczać), ale mam powody przypuszczać, że na razie tylko w wersji lajtowej.
Nie skreślam nikogo z założenia i gdyby taki fetyszysta się tu znalazł, a jego działalność zmierzała do eksploracji jego osobowości i tożsamości, a nie płaskiej eksploatacji fetyszu z zacięciem randkowo-erotycznym w duchu patriarchalnym, to niech będzię. Ale kolejnych nawracających nas na jedynie słuszną (według nich) drogę wolałabym już tu uniknąć.
Chcę, by bezpiecznie czuła się tu każda dziewczyna, mniej lub bardziej trans, nawet niewiedząca jeszcze, czy jest trans, czy nie. Dla wielu z nas bezpieczeństwo tutaj jest warunkiem istnienia w swojej wymarzonej osobowości/alter ego czy jak to tam jeszcze kto określi. Zastanówmy się więc, czy obecność tu osób próbujących zamienić to miejsce w forum fetyszowo-randkowo-erotyczne (a jest ich więcej, nie tylko kolega Lycralover), sprzyja naszemu bezpieczeństwu. Czy użytkowniczki forum czują się komfortowo, wiedząc, że obserwują ich faceci, którzy ślinią się do każdego ich zdjęcia i niekiedy już nawet próbują to artykułować? Do tej pory były to przypadki jednostkowe, ale bądźcie spokojne, że szybko rzuciłoby się na to forum stado fetyszystów i napalonych admirerów, jeżeli tylko na to pozwolimy.
Granica między tym, co bezpieczne, a tym, gdzie zaczyna się jazda w niechcianym przez nas kierunku, jest bardzo płynna, wobec czego pilnowanie jej nie jest łatwe. Jednak robię wszystko w najlepszej wierze i z najlepszymi zamiarami, by jej pilnować. I nie będę się z tego tłumaczyć.
Make make-up not war

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości