Re: Maska na twarz

11
Bardzo mi się podobają wyważone sądy AniK. Jak ktoś jest młodym, zniewieściałym chłopcem, to może zrobić sobie ładny makijaż i wyglądać pięknie. Ale jak się jest facetem po 50 to nie ma szans na kobiecą buzię. Zostaje albo maska, albo stara pudernica

Re: Maska na twarz

12
Ja mam trochę więcej niż 50 i jak się umaluję to znikam w tłumie a maski nie odważyła bym się nałożyć. Zresztą ubieram się trochę inaczej jak Ty i raczej staram się dostosować do okoliczności jak wychodzę ubrana.

Re: Maska na twarz

15
Lycralover pisze: 15 gru 2025, 20:03 Bardzo mi się podobają wyważone sądy AniK. Jak ktoś jest młodym, zniewieściałym chłopcem, to może zrobić sobie ładny makijaż i wyglądać pięknie. Ale jak się jest facetem po 50 to nie ma szans na kobiecą buzię. Zostaje albo maska, albo stara pudernica
Pójdę w ślady Aśki: po co Ci kobieca buzia, jeżeli czujesz się mężczyzną?
Make make-up not war

Re: Maska na twarz

16
Już odpowiadam: crossdressing polega na przebieraniu się w ubrania charakterystyczne dla płci przeciwnej. Jeśli jesteś mężczyzną, to przebierasz się w ubrania kobiece i na odwrót. Starasz się upodobnić do kobiety, ale jest to działanie przejściowe, chwilowe. I w takiej sytuacji się przebierasz za kobietę i starasz się upodobnić twarz- jeśli to możliwe.
Jeśli czujesz się kobietą a urodziłaś się w ciele mężczyzny to dążysz do uzgodnienia płci- przechodzisz tranzycję. I wtedy się ubierasz w ubrania kobiece bo jesteś kobietą. Ale to nie jest crossdressing, a taka jest nazwa tego portalu.
Więc reasumując: ja jestem crossdresserem, czyli mężczyzną, który ubiera ubrania charakterystyczne dla mody żeńskiej. Kobiecą buzia dopełniłaby dzieła, ale skoro jej nie posiadam muszę skorzystać z maski.

Re: Maska na twarz

17
Lycralover pisze: 15 gru 2025, 21:55 Już odpowiadam: crossdressing polega na przebieraniu się w ubrania charakterystyczne dla płci przeciwnej. Jeśli jesteś mężczyzną, to przebierasz się w ubrania kobiece i na odwrót. Starasz się upodobnić do kobiety, ale jest to działanie przejściowe, chwilowe. I w takiej sytuacji się przebierasz za kobietę i starasz się upodobnić twarz- jeśli to możliwe.
Jeśli czujesz się kobietą a urodziłaś się w ciele mężczyzny to dążysz do uzgodnienia płci- przechodzisz tranzycję. I wtedy się ubierasz w ubrania kobiece bo jesteś kobietą. Ale to nie jest crossdressing, a taka jest nazwa tego portalu.
Więc reasumując: ja jestem crossdresserem, czyli mężczyzną, który ubiera ubrania charakterystyczne dla mody żeńskiej. Kobiecą buzia dopełniłaby dzieła, ale skoro jej nie posiadam muszę skorzystać z maski.
Nie ma płci przeciwnej, gdyż płci nie są swoim przeciwieństwem.
Co to jest crossdressing, to ja doskonale wiem i wyjaśniać mi tego nie musisz. I być może Cię zmartwię, ale transpłciowość również jest jedną z motywacji crossdressingu.
Myślę też, że nic by się nie stało, gdybyś jednak przeczytał pełną nazwę tego forum.
Make make-up not war

Re: Maska na twarz

18
Lycralover pisze: 15 gru 2025, 20:03 Zostaje albo maska, albo stara pudernica
Jak trochę pogrzebać w transowych przestrzeniach to łatwo się zorientować że estrogen (z ewentualną małą pomocą chirurga) też może zdziałać cuda ;)

Ale oczywiście tranzycja medyczna i silikonowe maski to narzędzia dla radykalnie odmiennych grup o radykalnie odmiennych potrzebach ;)
Lycralover pisze: 15 gru 2025, 21:56 Jeśli czujesz się kobietą a urodziłaś się w ciele mężczyzny to dążysz do uzgodnienia płci- przechodzisz tranzycję. I wtedy się ubierasz w ubrania kobiece bo jesteś kobietą. Ale to nie jest crossdressing, a taka jest nazwa tego portalu.
To nie jest takie czarno-białe. Jest taki stary dowcip krążący w środowisku:

- Jaka jest różnica między crossdresserem a transdziewczyną?
- Trzy lata. 😏


To oczywiście duże uproszczenie, generalizacja, i nawet nie jest na serio, ale naprawdę nie doceniasz jak bardzo te światy się przenikają. Sytuacja w której ktoś zaczyna od przebierania się w "sexi ciuszki" w celach fetyszowych, po czym zaczyna eksplorować z bardziej konwencjonalną kobiecą prezencją, a po kilku latach decyduje się na hormony i korektę metryki, jest częstsza niż mogłoby się wydawać.

Oczywiście to też nie jest reguła, zresztą transpłciowość też ma wiele odcieni, jak niebinarność, płynnopłciowość, nonkonformizm płciowy itd.

Szczerze mówiąc uważam za kontrproduktywne zarówno takie sztywne kategoryzowanie między crossdresserami a osobami trans jakie prezentują Adrian czy Lycralover, jak i przytyki typu "po co ci kobiece to czy tamto skoro jesteś facetem" rzucane przez Aśkę i Edytę.

Choć też musiałam do tego wniosku dojrzeć. Kiedyś też kurczowo trzymałam się tego sztywnego podziału, co wynikało częściowo z niezrozumienia czym tak naprawdę jest transpłciowość, ale też częściowo z lęku przed przyznaniem się sama przed sobą kim jestem i co czuję. Z tym że to jest coś, co każdy, jeśli ma odkryć to musi to odkryć we własnym zakresie i we własnym tempie, i żadne przytyki w tym nie pomogą.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości